Na początku był Chaos...
potem co do chaosu zbyt wiele się nie zmieniło( jeśli chodzi o moją głowę rzecz jasna). Następnie z chaosu powstało to wszystko co nas otacza (w wielkim skrócie). I zaraz po tym wszystkim co nas otacza - powstałam ja, a zaraz po tym(w porównywaniu do powstawania całego wszechświata) powstał ten blog.
Kiedy ten blog już powstał z chaosu, postanowił ten chaos w sobie skupić. I to właśnie tutaj znajdziecie - chaos.
Właściwie MELLancholię (czaicie, żarcik sytuacyjny), ale do tego dojdziemy w nieco późniejszym okresie jego powstawania, bo jak już mówiłam, wszystko narodziło się z chaosu.
Jestem Mell, teoretycznie mam na imię Zuzia, ale bardzo nie lubię mówienia do mnie tak po prostu "Zuzia", uważam, że Zuzanna brzmi znacznie lepiej, a jeśli ktoś chce krótko, to przecież jest też Mell. Często czytając książki przejmuję na chwilkę styl pisania danego autora, tak jak teraz piszę trochę jak Piotr Adamczyk, ale jego twórczość zawita tu niebawem.
Mell powstało od Melanizmu, jednak większy związek aktualnie ma właśnie z (nie zgadniecie) Melancholią. Falls powstało z upadku, ale większy związek ma aktualnie z jesienią.
Będę tu ja, będą tu moje przemyślenia, twórczość, opinia. Opowiem tu trochę o pracy ""modelki""(o ile kiedykolwiek przyjdzie mi to tak nazwać). Będą tu zdjęcia z sesji, recenzje książek i wszyyyyyystko czego tylko dusza zapragnie.
Skończyłam właśnie gimnazjum i jestem niesamowicie dorosłym człowiekiem(całkowicie bez ironii), lubię bardzo wyrażać zdanie, więc pomyślałam sobie za namową paru osób, że "hej, nowe życie, zaszalej troszkę!". Także jaki kraj- takie szaleństwo.
Wracając
Skończyłam właśnie gimnazjum i jestem niesamowicie dorosłym człowiekiem(całkowicie bez ironii), lubię bardzo wyrażać zdanie, więc pomyślałam sobie za namową paru osób, że "hej, nowe życie, zaszalej troszkę!". Także jaki kraj- takie szaleństwo.
Wracając
Nie mam pojęcia kiedy notki będą się pojawiać, więc najlepiej subskrybować blog, żeby niczego nie przegapić! Nie będę obiecywać zbyt wiele, bo przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia(czy coś takiego). Mam nadzieję, że posty, które będą się tu pojawiać wystarczająco was nasycą. Nie wiem co powinnam napisać jeszcze, bo witanie jest równie dziwnie co żegnanie. Potem idzie już gładko(chyba, że żegnasz się z if to wtedy bardziej smutno, niż gładko)((o tym też kiedyś napiszę)).
Kończąc ten krótki wywód, chciałabym powiedzieć, że robię się głodna, a jest 1:11, więc chyba pójdę spać.
Kończąc ten krótki wywód, chciałabym powiedzieć, że robię się głodna, a jest 1:11, więc chyba pójdę spać.
Dobranoc.

Komentarze
Prześlij komentarz